NZOZ Centrum Pomocy Profesjonalnej
Umów wizytę 22 24 12 444
Warszawa „Babka Tower” al. Jana Pawła II 80 lok. 21 i lok. 129
Miłość i praca – jak to po(roz)łączyć?

14 lutego – święto miłości, czyli tzw. Walentynki, powoli osadzają się w naszej kulturze, a nawet biznesie. Coraz częściej działy HR starają się umilić pracownikom ten dzień, chociażby fundując czekoladki w kształcie serduszek. Pewnie nieraz słyszeliście tego dnia dowcip, że 14 lutego to także Dzień Pracoholika.  Dlaczego?  Bo to ludzie zakochani w swojej pracy.

Czy tak rzeczywiście jest?  Często słyszymy, gdy ktoś mówi, że jego zawód jest jego pasją, kocha swoją pracę, no po prostu jest pracoholikiem.  Kiedy ktoś dużo pracuje, ma wiele obowiązków, znajomi też stwierdzają, że jest pracoholikiem. To nieuprawnione stereotypy – czas rozprawić się z mitem 14 lutego jako Dniem Pracoholika.

 

Pracoholizm – pasja, ucieczka czy nałóg?

Pracoholizm to choroba cywilizacyjna XXI wieku, stan uzależnienia od wykonywanej pracy. Termin ten wprowadził w latach 70-tych XX w. amerykański psycholog Wayn Oates (addiction to work).

Pracoholizm jest uzależnieniem polegającym na odczuwaniu przymusu pracy oraz silną, nie podlegającą kontroli potrzebą pracy. Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, aby zdiagnozować pracoholizm, wystarczy stwierdzenie trzech spośród wymienionych poniżej kryteriów:

  • wzrost zaangażowania pracę – zarówno pod względem ilości czasu, jak i sił
  • skoncentrowanie na pracy myśli, celów i wyobraźni
  • utrata kontroli nad swoim zachowaniem – brak obiektywnej oceny na temat tego, ile czasu rzeczywiście jest poświęcane obowiązkom zawodowym
  • niezdolność do zaprzestania pracy, w przypadku prób – pojawiający się lęk i napięcie
  • zmniejszenie satysfakcji z pracy
  • nawroty zaburzenia, problemy zdrowotne i kłopoty w funkcjonowaniu społecznym

Natomiast warto pamiętać, że nie każda pracowita i zaangażowana w swoją pracę osoba cierpi na tego typu zaburzenie. Pracoholizm powoduje zaburzenie równowagi między istotnymi elementami życia codziennego. Praca wykonywana przez osobę uzależnioną traktowana jest jako dobro najwyższe z pominięciem innych ważnych wartości (np. rodziny, zainteresowań, odpoczynku), daje możliwość potwierdzenia swojej wartości w oczach innych. Pracoholik odczuwa stres i poczucie winy w chwilach wolnych od pracy, na urlopie.

Pracoholizm może dostarczać kilku gratyfikacji:

  • potwierdzenie własnej kompetencji
  • podwyższenie poczucia własnej wartości
  • wygodny, skuteczny i usprawiedliwiony sposób ucieczki od problemów osobistych lub rodzinnych
  • skuteczny sposób redukcji nieprzyjemnych leków i napięć związanych z obawą porażki
  • wyraz ekscytacji poznawczej i kreatywności

Pracoholikami są zwykle osoby pilne, perfekcyjne, ale i niepewne siebie, nieśmiałe, niedowartościowane, bojące się otoczenia. Często są to osoby ambitne, lubiące rywalizować i wygrywać, które wysoko stawiają sobie poprzeczkę, za wszelką cenę dążą do osiągnięcia sukcesu i prestiżu społecznego. Z drugiej zaś strony podchodzące niejednokrotnie z obawą do własnego talentu, spontaniczności, czy fantazji. Człowiek uciekając od konfliktowych sytuacji powodowanych przez siebie lub innych, może popaść w pracoholizm, którego etiologia jest podobna do innych uzależnień.

Pracoholikom sprzyja także nowa technologia – dzięki laptopom i smartfonom mogą praktycznie nie rozstawać się z pracą.

 

Typy pracoholików

Pracoholizm niejedno ma imię – większość badaczy wymienia kilka typów zachowań. Poniżej przedstawiam klasyfikację znanego badacza tego uzależnienia Bryana Robinsona, który za kryterium różnicowania przyjął sposób rozpoczynania i zakończenia pracy (polskie nazwy mojego autorstwa):

  • „Maniak”

Pracuje kompulsywnie, bez wytchnienia, we wszystkie dni tygodnia, nieugięty w realizacji terminów. Sprawia wrażenie człowieka bezwzględnego i niewrażliwego na potrzeby innych, co negatywnie wpływa na relacje interpersonalne. Zwykle cieszy się uznaniem pracodawcy i osób spoza rodziny, głównie ze względu na odpowiedzialność.

  • „Bulimik”

Może sprawiać wrażenie, że unika pracy, ponieważ odkłada zadania na ostatni moment, a następnie pracuje intensywnie i nieprzerwanie. Potem następuje fala zmęczenia, zniechęcenia i unikania pracy. Rytm pracy przypomina więc okresy „głodówki” i „obżarstwa”. Bulimik ciągle obawia się, że praca nie będzie wykonana wystarczająco perfekcyjnie, dopiero presja czasu aktywizuje go do działania.

  • „Bałaganiarz”

Osoba z deficytem uwagi i wysokim zapotrzebowaniem na stymulację, której źródłem staje się praca. Łatwo się nudzi i ma trudność w skupieniu uwagi na zadaniu do zakończenia jego realizacji. Zwykle zaczyna równocześnie kilka zadań, podejmuje szybkie i pochopne decyzje, dobrze się czuje w sytuacji presji czasu, lecz ma trudność w koncentracji na jednej rzeczy, łatwo się zniechęca, nużą go szczegóły. Pracuje bardzo intensywnie, ale chaotycznie, bez planu, ma przymus impulsywności działania.

  • „Pedant”

Pracuje wolno i dokładnie, zgodnie z precyzyjnym planem. Jako perfekcjonista ciągle obawia się, że rezultat będzie niezadowalający, więc ma trudności z uznaniem pracy za skończoną i wprowadza liczne drobne poprawki. Charakteryzuje go tunelowość widzenia i niekończąca się potrzeba usprawnień zadania.  Ma trudności w pracy zespołowej.

 

Pracoholizm w firmie – bagatelizować czy eliminować?

Pracoholizm jest jedynym uzależnieniem, które nie powoduje negatywnej oceny społecznej (kolegów z pracy, rodziny, znajomych). Najczęściej spotyka się z uznaniem i aprobatą – pracoholik postrzegany jest jako osoba „zapracowana”, odpowiedzialna, zaradna. To powoduje też niezrozumienie rodziny pracoholika, która skarży się na negatywne skutki pracy i dostrzega dewastację jego osobowości.  W miejscu pracy pracoholicy mają zwykle poczucie niezrozumienia i niedoceniania.

Aktywność pracoholików, aczkolwiek pozornie korzystna dla firmy, w dłuższej perspektywie wiąże się z licznymi negatywnymi konsekwencjami, do których należą m.in. zwiększona absencja, przejawy wypalenia zawodowego, problemy zdrowotne i obniżona efektywność. Można wymienić kilka charakterystycznych cech pracoholików, które działają szczególnie niekorzystnie dla firmy:

  • Pracoholik będzie raczej preferował taki sposób rozwiązani problemu, który wymaga tyle samo lub więcej pracy niż tradycyjny. Modyfikacja sprzyjająca mniejszemu nakładowi pracy budzi niepokój i sprzeciw.
  • Pracoholik będzie stwarzał opór lub nawet sabotował wysiłki, by wprowadzić większą równowagę między pracą a życiem prywatnym (work-life balance).
  • Menedżerowie pracoholicy będą raczej wzmacniali kontrolę niż delegowali pracę innym, a także niechętnie polegali na współpracownikach z obawy przed niedotrzymaniem przez nich perfekcjonistycznych standardów pracy.
  • Pracoholicy w jednakowy sposób reagują na sukces jak i na porażkę, tzn. pracując jeszcze więcej.

 

Powrót do równowagi

Pracoholizm – podobnie jak inne uzależnienia – wymaga profesjonalnego leczenia. Pracoholik nie poradzi sobie z nałogiem sam – ograniczenie pracy może spowodować sięgnięcie po inne formy stymulacji np. alkohol, narkotyki, jedzenie.

Najlepszą metodą leczenia jest właściwie dobrana psychoterapia, uwzględniająca przyczyny pracoholizmu oraz jego rodzaj. Terapia poznawczo-behawioralna uznawana jest za najlepiej udokumentowane i skuteczne podejście w leczeniu uzależnień behawioralnych. Terapeuci specjalizujący się w tematyce pracoholizmu, proponują także  podejście integracyjne – łączące elementy terapii pracy z emocjami, terapii poznawczo-behawioralnej oraz terapii schematów i trybów.

 

autor:  Dorota Strzelec

×