NZOZ Centrum Pomocy Profesjonalnej
Umów wizytę 22 24 12 444
Warszawa „Babka Tower” al. Jana Pawła II 80 lok. 21 i lok. 129
Psychexpress
Blog o psychologii, psychoterapii i rozwoju osobistym

Podstawowe nurty w psychoterapii

1. Psychoterapia psychodynamiczna

Psychoterapia psychodynamiczna jest spadkobiercą psychoanalizy, nurtu w psychologii budzącego pewne kontrowersje zarówno w świecie psychologów,
jak i osób na co dzień nie zajmujących się psychologią. Twórcą tej szkoły był Zygmunt Freud, a rozwijali ją również jego uczniowie z których kilkoro potem utworzyło swoje własne odrębne nurty, które stopniowo odbierały pierwotnej myśli prymat zwierzęcych popędów w ludzkim zachowaniu, na rzecz bardziej szlachetnych ludzkich motywacji (Grzesiuk, 2005).

Zapraszamy na kolejną część broszury
pt. „Spacerem przez psychoterapię”.

2. Psychiatra, psycholog, terapeuta – poznaj różnice

Zapraszamy na cykl wpisów zatytułowanych „Spacerem przez psychoterapię. Przewodnik dla zainteresowanych”
Broszura informacyjna Studenckiego Koła Naukowego Psychoterapii „Dialog” przy Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Redakcja: Sonia Blukacz, Krzysztof Grabarczyk, Piotr Kałowski, Katarzyna Klemensowicz-Kwiatkowska, Ewa Mieczkowska, Paweł Urban, Justyna Wrzesińska. Opiekun merytoryczny: dr hab. Anna Cierpka.

Zapraszamy do zapoznania się z broszurą, w której znajdziecie Państwo podstawowe informacje na temat psychoterapii – na czym polega psychoterapia, kto może z niej skorzystać, jak można zgłosić się na psychoterapię, czy różni się psychoterapeuta od psychiatry? W broszurze zostaną scharakteryzowane najważniejsze nurty psychoterapeutyczne, a także odpowiedzi na najważniejsze pytania o psychoterapię – w tym mity krążące wokół tego tematu.

Jeśli chcesz zrobić coś dla swojego związku, pogłębić relację z partnerem, koniecznie przeczytaj te trzy – poparte wynikami badań – wskazówki.

Dziękuj partnerowi za wykonywanie swoich obowiązków.

Poświęć chwilę aby pomyśleć nad jedną rzeczą, którą twój partner często wykonuje. O czymś, czego od niego oczekujesz, czego niewykonanie wyprowadziłoby cię z równowagi. To może być jego praca, zajmowanie się dziećmi, pilnowanie wizyt lekarskich, pranie, czy wyprowadzanie psa. Kiedy ostatnio usłyszał za to „dziękuję” z twoich ust?

Badania pokazały, że widząc np.: zdjęcie byłego partnera po rozstaniu, aktywuje się część mózgu odpowiedzialna za odczuwanie bólu fizycznego (wzgórze jest stacją przekaźnikową, miejscem modulacji bólu i czucia). Jeśli miłość uwalniana jest przez dopaminę i oksytocynę, to utrata tego będzie wyzwalać kortyzol, czyli zdenerwowanie, zmęczenie, wahania wagi, nastroju, bóle głowy, nudności. Żałoba więc to proces psychologicznej, społecznej i somatycznej reakcji na utratę i jej konsekwencje (utrata – rozstanie, rozwód, konflikt, zdrowia, sprawności, młodości, dobytku, klęski żywiołowej, śmierci).

Według psychoterapeutki Martiny Mueller czasami pierwszą przeszkodą w pracy nad żałobą są przekonania o akceptacji straty. Pogodzenie się z utratą bliskiej osoby – szczególnie dziecka – wydaje się zdradą wobec tej osoby, oznaką niekochania jej i przeżywany ból czasami daje uczucie, że nie odeszła ona całkowicie z życia. Trauma po utracie ciąży ma ogromny wpływ psychologiczny choć często marginalizowany przez otoczenie. Rozpacz, poczucie winy, utrata pewności i szacunku do siebie to natychmiastowe konsekwencje. Długoterminowo jednak doświadczenie poronienia wpływa na emocje w kolejnej ciąży, zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia depresji poporodowej i może zaburzyć budowanie więzi z dzieckiem urodzonym w kolejnych latach. Badacze stwierdzili, że taki wpływ psychologiczny nie był związany z długością trwania ciąży przed poronieniem – utrata 11 tygodniowej ciąży może być tak samo bolesna i traumatyzująca jak utrata 25 tygodniowej ciąży. Z kolei strata w przypadku osób zaginionych jest bardzo trudna do przepracowania. Mieszają się tu niepewność, lęk, złość, poczucie winy, żal i wiara w odnalezienie i powrót członka rodziny. Często przez dziesięciolecia rodzina nie może znaleźć ukojenia.

    Jest lato. Dla milionów kobiet ta pora roku kojarzy się z poczuciem winy i wstydem w związku z koniecznością pokazania się w kostiumie kąpielowym. Możemy niemal usłyszeć jęki i narzekania podczas udręki przed lustrem, w trakcie szukania na prędce diet-cud, czy w chwili porównywania się z innymi w mediach społecznościowych. Kobiety potrafią zadręczać się najmniejszymi fałdkami czy niedoskonałościami swojego ciała. Czy – poza tym, że takie zachowanie ma niewątpliwy wpływ na spadek nastroju – wnosi coś jeszcze? Skoro dotyczy ono tak wielu kobiet, czy należy je jedynie potraktować jako nieszkodliwą letnią tradycję?

Na pewno powinno ono dać do myślenia kobietom, które mają córki. Powinny zdawać sobie sprawę, że samokrytyczne, czy wręcz uwłaczające sobie komentarze nie ranią tylko ich, ale również ich córki. Krytykowanie swoich ciał przez matki jest bardzo krzywdzące dla córek, gdyż wpływa na ich postrzeganie swojego ciała. Najlepszym wskaźnikiem, że córka będzie miała negatywny obraz swego ciała – jest negatywny obraz ciała jej matki.

Nieważne co mówisz swojej córce o jej wyglądzie i pięknie – jeśli krytykujesz siebie lub zachowujesz się w sposób nie pozostawiający złudzeń, że nie lubisz swojego ciała – są duże szanse, że ona też nie polubi swojego.

 Aby dobrze rozpoznać wzajemne potrzeby w sypialni, trzeba je sygnalizować partnerowi. Jak to robić?

Różnimy się – to, co sprawiało przyjemność Twojemu poprzedniemu partnerowi, nie musi być przyjemne dla obecnego. I to wcale nie znaczy, że w Twoim aktualnym związku dzieje się źle.

  • Opowiedz partnerowi/partnerce o tym, co lubisz, a co nie jest dla Ciebie przyjemne w łóżku, ale w trakcie rozmowy nie narzekaj i nie szukaj winnego.
  • Oboje tworzycie relację, więc jesteście za nią współodpowiedzialni. Zamiast formy „ty” używaj formy „my”: moglibyśmy; zróbmy; spróbujmy… 
  • Wybierz odpowiedni czas do takiej intymnej rozmowy – ani tuż przed zbliżeniem, ani tuż przed powrotem dzieci ze szkoły. Znajdź taki moment, kiedy oboje będziecie zrelaksowani i otwarci na siebie. Nie przekazuj partnerowi/partnerce swoich frustracji seksem w łóżku – łóżko może potem nie kojarzyć się z przyjemnością.
  • Możesz do takiej rozmowy przygotować się, zapisując wcześniej swoje przemyślenia – to pomoże Ci znaleźć odpowiednie słowa, zadbać o ich dobór i mniej stresować się w trakcie samej rozmowy. Możesz zanotować to w formie listu, w którym wyjaśniasz partnerowi/partnerce, czego potrzebujesz, co lubisz.
  • Daj sobie i partnerowi czas. Nie oczekuj, że jeszcze tego samego wieczoru będzie się z Tobą kochał, i to w taki sposób, o jakim marzysz. Ty również daj sobie czas na przemyślenie tego, co usłyszałeś/usłyszałaś.
  • Sygnalizowanie partnerowi, czego potrzebujesz, gdy się kochacie, to wspaniały trening komunikacji, który może przynieść pozytywne rezultaty nie tylko w sypialni, alei w codziennym wspólnym życiu .

Więcej : „Charaktery magazyn psychologiczny”, czerwiec 2017

Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez Psychology Today w 2004 roku ponad 27% dorosłych (około 59 milionów osób) korzystało z opieki zdrowia psychicznego w ciągu ostatnich dwóch lat. Wśród tej grupy 47% osób brało leki, 19% korzystało z psychoterapii, a ponad 1/3 osób łączyła obie formy wsparcia. To oznacza, że z terapii skorzystało w ciągu 2 lat około 30 milionów dorosłych. Kto chodzi do psychoterapeuty? Wielu z nas. Według badania Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego połowa Amerykanów uważa, że zmniejszyła się stygmatyzacja osób korzystających z psychoterapii. Być może dlatego ich liczba wzrosła. Ale dlaczego ludzie udają się do terapeuty?

Przyczyny podejmowania terapii są tak różnorodne, jak ludzie, którzy się na nią decydują. Zazwyczaj przychodzą oni uzyskać wsparcie, którego nie znaleźli w innych dziedzinach swojego życia. W zależności od problemu i rodzaju terapii, pomoc może polegać m.in. na: udzielaniu informacji,kierowaniu, poszerzaniu samowiedzy czy ćwiczeniu nowych umiejętności. Krótka lista problemów, które mogą skłaniać do poszukiwania terapii:

Dlaczego wyłapujemy emocje drugiej osoby z taką łatwością? Wydawać się może, że ludzkie emocje są bardzo zaraźliwe. Śmiech jest na to dobrym przykładem, kiedy ktoś zaczyna się śmiać często ten śmiech zostaje powielony przez kolejne osoby. Według badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Aalto i Turku PET Centre w Finlandii, badania opublikowanego w Proceedings of the National Academy of Sciences, silne emocje synchronizują aktywność mózgu u różnych osób.

Wyrażone emocje, takie jak uśmiech i śmiech często wywołuje także reakcję emocjonalną u obserwatora. Może to być podstawowym elementem interakcji społecznej: dostosowując wspólny stan emocjonalny wszystkich członków grupy, których mózgi przetwarzają to, co widzą w otaczającym ich środowisku w podobny sposób.

Dr n. med. Andrzej Depko jest neurologiem i seksuologiem, prezesem Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, członkiem Zarządu Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.
Dr n. med. Andrzej Depko o tym, z jakimi kłopotami w sypialniach zmagają się współcześni ludzie i jak im w tym może pomóc specjalista.

Paweł Walewski: – Czy w gabinecie seksuologa więcej jest medycyny czy psychoterapii?
Dr n. med. Andrzej Depko: – W tej chwili, niestety, coraz więcej medycyny.

Dlaczego niestety?
Bo wielu pacjentów może być rozczarowanych. Gdybyśmy przeprowadzili uliczną sondę, czym jest seksuologia, większość odpowiedziałaby, że to odmiana psychoterapii. I wiele osób, które przychodzą do gabinetu seksuologicznego, spodziewa się spotkać w nim psychoterapeutę.

×